Wycieczka do Wrocławia na "Panoramę Racławicką" i nie tylko
15 października 2026 roku artyści Lubińskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury przeżyli dzień, który na długo pozostanie w ich pamięci. Był to dzień pełen sztuki, emocji i spotkania z historią, które porusza głębiej, niż można to opisać zwykłymi słowami. Już od pierwszych chwil pobytu we Wrocławiu grupa kilkunastu twórców wiedziała, że czeka ich wyjątkowe doświadczenie. "Panorama Racławicka", monumentalne dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka, od lat przyciąga tłumy, ale dla artystów jest czymś więcej niż tylko dziełem sztuki. To żywy spektakl historii. Wchodząc do rotundy, uczestnicy wyprawy zanurzyli się w przestrzeni, która zdaje się przekraczać granice czasu. Wielkość płótna, kunszt malarski, iluzja przestrzeni, a przede wszystkim dramatyczna energia bitwy pod Racławicami sprawiły, że wielu z nich zatrzymało się w ciszy, chłonąc każdy fragment tej niezwykłej opowieści. To nie była zwykła wizyta. To było przeżycie. Po intensywnym spotkaniu z historią grupa udała się do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, gdzie czekała na nich kolejna dawka artystycznych emocji. Szczególne wrażenie zrobiło II piętro, będące prawdziwą skarbnicą malarstwa polskiego i europejskiego. Artyści zatrzymywali się przy dziełach mistrzów, analizując pociągnięcia pędzla, symbolikę, światło, kompozycję. Wśród obrazów polskich twórców odnajdowali inspiracje bliskie własnej wrażliwości, natomiast europejskie dzieła otwierały przed nimi szerokie perspektywy stylistyczne i kulturowe. Nie pominęliśmy również uroczego rynku i malowniczych uliczek w mieście krasnali, które stały się naturalnym przedłużeniem naszych artystycznych wędrówek. Wyprawa do Wrocławia okazała się nie tylko edukacyjna, ale przede wszystkim głęboko poruszająca. Artyści wrócili do Lubina z głowami pełnymi obrazów, emocji i inspiracji. Wrażenia pozostaną na długo w pamięci, a być może znajdą swoje odbicie w przyszłych pracach twórców, w ich wierszach, obrazach, fotografiach i rękodziele. Bo sztuka, kiedy dotyka człowieka w pełni, zawsze zostawia ślad: czasem subtelny, czasem wyraźny, ale zawsze prawdziwy.